„Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.”
KOMENTARZ
Moi kochani ! Otrzymaliście już sakrament bierzmowania i pewnie wielu z Was myśli: „mam to już z głowy”. Jeśli tak myślisz, mylisz się i to bardzo, bo Pan liczy na Ciebie, liczy na to, że Twoje życie przyniesie owoc obfity. A warunkiem przynoszenia owocu jest związek z Jezusem. Owoc, jaki przynoszą uczniowie, to objawienie chwały Bożej. Powyższy tekst mówi nam o miłości Jezusa do uczniów, a miłość ta polega na dawaniu siebie. Miłość Jezusa jest więc wymagająca, a wymagania te wyrażają się w przykazaniach, które mają być realizowane poprzez naśladowanie Jezusa. A więc - moi Drodzy – bierzmy się do roboty, bo żniwo wielkie, ale robotników mało...
czwartek, 17 czerwca 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)